• Wpisów: 5390
  • Średnio co: 14 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 09:38
  • Licznik odwiedzin: 178 526 / 3358 dni
 
muzungu2
 


Pewnego razu było strasznie nudno. Upał walił drzwiami i oknami - jak wściekły - i człekowi odechciewało się wszystkiego. Najchętniej nie ruszałby się łóżka.
Ale głód zwyciężył lenistwo.
Wstałem, otworzyłem drzwi pokoju i wpadłem do teleportu…

Wypluło mnie wprost na grzbiet wierzchowca - w samych tylko bokserkach - pędziłem wprost na lance jakiegoś rycerza bez jakiejkolwiek broni…

Tylko jedno wyjście mi pozostało: balansowanie ciałem, jak cyrkowiec - kaskader. Jak na pierwszy raz poszło mi uważam, całkiem nie źle. Dostałem gromkie brawa, a nawet owacje na stojąco od publiczności.
Kontratak: Przeciwnik z lancą wycelowaną wprost na mój żołądek gnał jak szalony …

Ciekawe? :o

Więcej na:
lukasmuzungu.blogspot.com/(…)niesamowite-doznania.h…


t.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.